Jak Komunie wyglądały kiedyś i jak jest teraz?
Oto kilka relacji.
Wspomnienia starszej sąsiadki
Moja sąsiadka wspominała Komunię jako bardzo ważne wydarzenie w życiu całej rodziny. W owym czasie warunki życia były dość skromne i trudno było mówić o czymś takim, jak wielkie przyjęcie komunijne. Mówiła jednak, że nawet bez tej całej pompy, jaka jest obecnie, czuła się tego dnia wyjątkowo.
Do kościoła poszła piechotą z najbliższą rodziną. Miała krótką białą sukienkę, białe podkolanówki, a na głowie wianek komunijny z prawdziwych kwiatów. Poprzedniego dnia mama nakręciła jej włosy na wałki, które zdjęła rano. Mogła więc pochwalić się imponującą burzą loków.
Pokazuje zdjęcie, na którym stoi wraz z rodzicami przed kościołem. Spogląda na mnie mała pyzata dziewczynka, która w ręku trzyma świecę. Wspomina, że jedną z najtrudniejszych rzeczy było to, że nie miała rękawiczek, niestety, jej rodziców nie było stać, a nie było od kogo pożyczyć. Prezentów nie dostała.
Tego dnia w jej domu był uroczysty obiad, na którym oprócz rodziców i rodzeństwa, byli także rodzice chrzestni, dziadkowie, ciocia z wujkiem i najbliżsi sąsiedzi.
Wspomnienia koleżanki
Moja koleżanka opowiadała, że przygotowania do Komunii trwały cały rok. Musiała nauczyć się odpowiedzi na całe mnóstwo pytań, z których była skrupulatnie odpytywana na lekcjach religii.
Na samą Komunię zjechała się rodzina z całej Polski. Dzień był bardzo słoneczny i do dziś wspomina koleżanki, z którymi siedziała w kościelnej ławce i kolegę, z którym podchodziła do ołtarza, by przyjąć sam sakrament.
Pierwszy raz w życiu miała na sobie taką strojną kreację – długą białą sukienkę i białe lakierki, do tego torebkę. Msza była długa, kościół – pełen ludzi.
Po powrocie do domu mogła otworzyć prezenty komunijne – do najważniejszych należał jej pierwszy składany rower, który służył przez wiele lat. Jednym z milszych momentów była wizyta kuzynów, których nie widziała bardzo długo. Impreza komunijna odbyła się w domu, większość smakołyków przygotowały ciocie i babcia.
Dzisiejsze Komunie
Niedawno byłam gościem na Pierwszej Komunii syna zaprzyjaźnionej rodziny. Do Komunii poszedł w skromnej albie, pod którą miał galowe spodnie i koszulę. Po samej uroczystości przebrał się w garnitur komunijny.
Uroczyste przyjęcie komunijne odbyło się w restauracji, która została zamówiona wiele miesięcy wcześniej, trwało kilka godzin, po których część gości się rozjechała, a reszta pojechała do domu rodziny, by dalej świętować.
Główny bohater najbardziej cieszył się z komputera, na który tak długo czekał. Dobrze było zobaczyć tyle bliskich osób w jednym miejscu, bo naprawdę trudno się spotkać bez okazji.
Choć na przestrzeni lat zmieniała się komunijna moda, miejsce przyjęcia, sposób świętowania, to sam sakrament nie uległ znaczącej zmianie. Do dziś Komunia pozostaje ważnym rodzinnym wydarzeniem, o którym pamięta się długie lata!
Celina Fit
* Szukasz wyjątkowego zaproszenia na komunię? Tylko u nas kupisz je w promocyjnej cenie. Tu znajdziesz tańsze zaproszenia komunijne
* Zaplanuj Pierwszą Komunię z głową! Bez stresu i nerwów, że o czymś zapomnisz. Skorzystaj z naszego Planera komunijnego!
Autor artykułu:




Podziel się swoją opinią